piątek, 26 września 2014

Parę słów o Horrorze " Lśnienie"

Bohaterem filmu jest Jack Torrance, który wraz z rodziną przeprowadza się do górskiego hotelu, w którym został zatrudniony jako stróż zimowy. Spokój opuszczonego poza sezonem kurortu ma umożliwić mu skoncentrowanie się na twórczości literackiej. Okazuje się jednak, że złowroga atmosfera miejsca stopniowo popycha go w obłęd. "Lśnienie" ma ciekawa fabułę ( na podstawie książki Stephena Kinga). Jak dla mnie jest w pewien sposób inaczej nakręcony niż inne horrory. Nie przeraził mnie podczas oglądania. Chociaż czasami bywały straszne momenty. A na końcu czekałam w napięciu , co się dalej wydarzy. Dla niektórych może być nudnym i mało strasznym horrorem. Lecz trzeba czytać między wersami. Film opowiada nie tylko nawiedzonym hotelu , ale też o rozpadzie związku. O narastającym nieporozumieniu między agresywnym mężem , a cichą żoną.  a gdzieś w tle znajduje się smutne , małomówne dziecko, które cierpi na rozdwojenie jaźni. Muszę też dodać ,że w Jacka Torrance'a wciela się jeden z moich ulubionych aktorów - Jach Nicholson. Lśnienie jest klasykiem . Po prostu trzeba obejrzeć. Mi się średnio podobał. Jest minimalnie straszny, aczkolwiek ma coś w sobie tajemniczego.

Parę scen:











poniedziałek, 22 września 2014

Parę Słów o horrorze "The Ring" (wersja amerykańska)

Film opowiada o Rachel Keller, dziennikarce  z Seattle,która dowiaduje się o kasecie wideo, której obejrzenie rzekomo ma doprowadzić do śmierci. Sceptycznie nastawiona Rachel odnajduje kasetę i ogląda ją. Kiedy film się kończy, dzwoni telefon. Przerażający głos w słuchawce oznajmia, że zostało jej jeszcze siedem dni życia. Teraz Rachel skłonna jest uwierzyć. Stara się zrobić wszystko, aby odkryć tajemnicę taśmy i przeżyć. Motywacji dodaje jej fakt, że z taśmą zaznajomili się także jej syn oraz długoletni przyjaciel będący jednocześnie ojcem jej syna, Aidana. The Ring jest niezłym horrorem. No, nie powiem, jest straszny. Trochę detektywistyczny przez , co ma inny charakter. Nie jest bezsensowną rzeźnią. Ma dość ciekawą fabułę. Trzyma w napięciu. Kibicowałam do końca głównym bohaterom, aby przeżyli. Zakończenie znowu zaskakuje. Chyba nigdy nie obejrzę filmu z kasety video. The Ring warto obejrzeć. Mi się szczerze podobał.

A oto dwie scenki:









czwartek, 18 września 2014

Parę Słów o Horrorze "Lustra"

Film "Lustra"  opowiada o mężczyźnie , który zaczyna nową pracę jako stróż w niefunkcjonujący domu handlowym. Już pierwszego dnia zaczynają dziać się dziwne rzeczy związane z tytułowymi lustrami. Horror jest mało straszny. ( O wiele bardziej boję się filmów z duchami). Minimalnie przypomina mi "Koszmar z ulicy Wiązów" z 2010 roku. Wystąpiła w "Lustrach"  jedna dość drastyczna scena podczas, której z obrzydzenia krwią zasłoniłam oczy. Zakończenie jest zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Jestem też pełna podziwu reżyserowi, gdyż kręcenie z taką ilością luster musiało być wyzwaniem. Czy podobał mi się ten horror? Nie był aż tak przerażający, abym bała się własnego odbicia, ale nie żałuję czasu, który przeznaczyłam na ten film.

Oto dwie sceny i plakat:








środa, 17 września 2014

HAK

Młoda para postanowiła się "pieścić" w samochodzie, na parkingu, słuchając radia. Nagle muzyka została przerwana przez nagłe wiadomości, w których mówią, że z  okolicznego szpitala psychiatrycznego uciekł seryjny morderca z hakiem, który zastępował jego odciętą dłoń. Wsłuchując się w te wiadomości, postanowili opuścić parking i jechać dalej.... Para chcąc jechać znalazła hak tego zabójcy, który był przymocowany do rączki od drzwi samochodu... Inna wersja legendy mówi, że słyszeli drapanie samochodu hakiem...
Dwie wersje legendy skończyły się śmiercią pary...
 

Zabójca na tylnym siedzeniu

Legenda przedstawia kobietę, która jedzie samochodem i jest śledzona przez dziwny samochód. Czasami kierowca przestawia dziwnie światła a od czasu do czasu nawet taranuję ją wjeżdżając w tylny zderzak. Kiedy kobieta w końcu dociera tam gdzie zmierzała,  uświadomiła sobie, że kierowca który za nią jechał, próbował ją ostrzec przed (mordercą lub gwałcicielem) uderzając co jakiś czas w samochód, aby ten z tylnego siedzenia jej nie zaatakował.
źródło
Młoda dziewczyna siedzi sama w domu wyłącznie z psem do towarzystwa. Nudząc się słucha radia, gdzie słyszy o seryjnym mordercy w ich mieście, więc blokuje wszystkie drzwi i okna i idzie do łóżka biorąc ze sobą swojego psa... Zasnęła...
Budzi ją w nocy kapanie wody z łazienki. Dźwięk kapiącej wody denerwuje ją i uważała to z jakiegoś powodu za niepokojące. Chciała włączyć swoją lampkę nocną, ale była zbyt przerażona, aby wstać z łóżka i zapalić wszystkie światła począwszy od lampki. Schowała się pod kołdrą uspokoiła się trochę, gdyż wiedziała, że jej pies jest pod łóżkiem. Wystawiła na dół rękę i poczuła lizanie. Leży przez jakiś czas w łóżku słuchając kapania wody i co jakiś czas wsadzając rękę pod łóżko. Słyszała ciężki oddech i dotykanie jej palców. W końcu zasypia... Następnego dnia rano idzie do łazienki napić się wody. Przerażona widzi nad prysznicem swojego martwego wiszącego psa i napisane krwią "LUDZIE TEŻ MOGĄ LIZAĆ".

Nie zostawajcie sami z rodzeństwem późną porą.


 Pewnego wieczora nastolatka opiekowała się dziećmi. Gdy dzieci poszły na górę do swoich łóżek, ona została na dole i odrabiała lekcje. Nagle zadzwonił do niej telefon, słychać... cisze, a potem śmiejący się dziwny głos i ciężki oddech. Traktowała to jako żart i odrzucała połączenia, gdy po raz któryś chciała się rozłączyć, ten głos poprosił ją, aby sprawdziła dzieci. Gdy spytała kto mówi, on odłożył słuchawkę. Zignorowała to i nie poszła sprawdzić dzieci. Nieznajomym dzwonił kilka razy i stawał się coraz bardziej agresywny...
W końcu dziewczyna nie wytrzymuje tych telefonów i dzwoni na policję, na to oni mówią, żeby zaczekać, aż zadzwoni kolejny raz, wtedy oni go namierzą. Gdy zadzwonił ponownie, ona stara się z nim rozmawiać jak najdłużej. Potem oddzwania policja i mówi, że to ktoś rozmawia z drugiego telefonu w domu. Zatem pobiegła w stronę drzwi i zobaczyła mężczyznę z zakrwawionym toporem, który próbował ją nim trafić... uniknęła tego ciosu... Nagle weszła policja i aresztowała tego mężczyznę.... Czy dzieci przeżyły, łatwo można się domyśleć.

                                                                            źródło

sobota, 13 września 2014

Żyjące obrazy

Czy malowidła to rzeczywiście tylko farby i płótno? Nie tak do końca nieusprawiedliwione pytanie, gdyż czasami obrazy zdradzają się ze swoim własnym, niesamowitym życiem.

Pierwszym portretem zamówionym u Andre Marcellina, francuskiego portrecisty, który zaczął malować w Paryżu w 1907 roku, była podobizna znanego magnata filmowego. Dwa dni po ukończeniu dzieła sportretowany zmarł, a lekarze nie potrafili stwierdzić przyczyny.
Sytuacja się przy następnym zamówieniu, nawet dwudniowy odstęp pozostał ten sam. Wtedy artysta zdecydował, że nie będzie malował żyjących.
W tym postanowieniu wytrwał dopóty, dopóki akceptowano jego odmowę, nie zadając pytań. Pewien szczególnie uparty klient chciał jednak poznać przyczyny odmowy. Kiedy mistrz wyjawił historię, mężczyzna zarzucił mu zabobonność i nalegał, aby, klątwa nie klątwa, portret namalować. Po długich namowach młody artysta wyraził zgodę. Ten klient żył jedynie dzień dłużej niż jego poprzednicy: umarł dopiero trzy dni po odebraniu obrazu
Na wiosnę 1913 roku Andre Marellin świętował zaręczyny z czarującą Francoise Noel. jego wybranka koniecznie chciała, aby ją sportretował. Z początku próbował się wymówić. Kiedy wykręty przestały skutkować, a Francoise groziła zerwaniem zaręczyn, Andre zaklinał dziewczynę, żeby nie nalegała, bo on nie chce jej narażać. natrafił jednak na brak zrozumienia i coraz uporczywsze prośby.
W końcu Marcellin, przyciśnięty do muru, zgodził się. Tydzień później - na długo przed ukończeniem obrazu - Francoise Noel zmarła. Przyczyna śmierci jak zawsze nieznana. Całkowicie załamany młody malarz popełnił chyba najoryginalniejsze samobójstwo wszech czasów: namalował autoportret. Cztery dni później po ukończenie obrazu, 2 stycznia 1914 roku, wybiła jego ostatnia godzina.
Niesamowita historia, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę okoliczność, że za "śmiertelnymi obrazami" nie mogły kryć się nieświadome, parapsychologiczne zdolności malarza. Śmierć Marcellina nie zakończyła bowiem czarnej historii.
Trwała ona nieprzerwanie do naszych czasów, a jej ostatnią ofiarą była rodzina pewnego rzymskiego biznesmena. Mężczyzna zakupił obraz Marellina przed kilkoma laty na licytacji w mediolańskim domu aukcyjnym i powiesił go w swoim domowym gabinecie. Miesiąc później zmarł, a zaraz po nim jego żona. Niedługo potem ich syn miał ciężki wypadek samochodowy.
Jedno z tragicznych wydarzeń związanych z obrazami Marcellina pokazuje, że nieszczęścia prześladowały nie tylko uwiecznionych na płótnie, W 1912 roku w Turynie spłonął dom aż po fundamenty. W pożarze zginęły cztery osoby. Ogień wybuchł z nie wyjaśnionego powodu w jednym pokoju i doszczętnie zniszczył wszystkie znajdujące się tam obrazy. poza jednym: portretem świętego Krzysztofa, namalowanym przez Andre Marcellina.
Na całym świecie znajduje się około 10 malowideł tego niezbyt znanego artysty. Wszystkie obrazy Marcellina utrudniały swoim właścicielom życie, na ogół przyczyniały się do ich zakończenia.

Źródło: książka "Zagadkowe rzeczywistości z archiwum zjawisk nie wyjaśnionych"  Viktora Farkas

piątek, 12 września 2014

Bob Larson

Ks. Bob Larson jest największym na świecie znawcą sekt, okultyzmu i zjawisk nadprzyrodzonych.Potrafi porozumieć się z demonami. Służył w ponad 100 krajach, pojawiał się wielokrotnie w telewizji. Jest on także autorem 32 książek. Dokonał prawie 20 tysięcy egzorcyzmów, dokonuje też ich przez internet, rozmawiając z opętanymi na skype.


Bob twierdził, że Amy Winehouse jest opętana przez demony, przyglądał się temu co się dzieje z tą piosenkarką i stwierdził, że egzorcyzmy to dla niej jedyna nadzieja....