piątek, 17 października 2014

Groza czai się w chmurach

Jest zimny styczniowy dzień 1969 roku. Ludzie na ulicach miasta St. Mary w amerykańskim stanie Maryland nie mają powodu , aby spoglądać w górę. Na niebie nie ma chmur i nie zanosi się na śnieg. Tym bardziej przechodnie są zaskoczeni, kiedy obiekt wielkości futbolówki z klaśnięciem uderza w bruk ulicy. Ułamki sekund później następny, a po nich prawdziwy deszcz małych ciał. Są to małe kaczki, które spadają setkami. Całe ciągi ulic w niespełna minutę pokrywają się padliną. [...]
17 sierpnia 1841 roku pracę kolorowych robotników na polu tytoniowym zakłócił czerwony deszcz deszcz. Duże, ciemnoczerwone krople klaskały o liście tytoniu. Przerażeni robotnicy sprowadzili plantatora i niejakiego profesora Troosta. Ci zastali pole zasłane śmierdzącymi odpadkami. Profesor Troost w artykule w "American Journal of science" zidentyfikował znalezisko jako tkanki mięśni i zwierzęcy tłuszcz. [...]
W "Scientific American" znajduje się doniesienie, że 8 marca 1867 roku w Kentucky przeszła prawdziwa ulewa mięsnych odpadków. Poszczególne kawałki miały kształt kostek o długości brzegów od ośmiu do dziesięciu centymetrów i były świeże. Jeden z badaczy z zimną krwią spróbował kilka z nich i uznał je za smaczne. Przypominały mu dziczyzną albo baraninę. podobny widok prezentował się 3 marca 1876 roku w hrabstwie Bath w Kentucky. Pół ciężarówki świeżego mięsa, starannie pociętego w paski ( wiele z nich jeszcze ociekających krwią ), spadło z nieba i pokryło wzgórza i pola. paski mięsa opadły, wirując, na oczach licznych świadków. Ich źródło było niewidoczne , wydawały się wyłaniać z nicości.[...]
Czerwony deszcz, który 15 maja 1890 roku spowodował, że Messignadi w Kalabrii wyglądało jak jedna wielka rzeźnia, nie tylko przypominał krew, ale faktycznie był krwią. Ściślej mówiąc, ptasią krwią , jak stwierdziła włoska służba meteorologiczna. W artykule w "Popular science News", nr 35/104 , meteorolodzy bronili dosyć wydumanej hipotezy , że burza rozszarpała na strzępy stado ptaków. Żenujące, gdyż z zapisów obserwujących tych samych specjalistów wynika, że w tym czasie panowała całkowicie bezwietrzna pogoda. Nasuwającej się kwestii, gdzie podziały się zwłoki ptaków, do których należała padająca krew nie poruszono.[...]



Nie mniej dziwaczne są deszcze nieorganiczne. Także w tym przypadku wybór jest zadziwiający: kamienie, lodowe odłamki różnych wielkości i kształtów, kryształy soli, stopy miedzi, klinkier i alabaster, grad węglanu sodowego, kwas azotowy ( w czasach , gdy jeszcze nie było zanieczyszczenia środowiska ani odpadów przemysłowych) , bryły cynku, kawałki szkła, gwoździe, śruby i nakrętki, śrut, cegły.[...]


Źródło: "Zagadkowe rzeczywistości z archiwum zjawisk nie wyjaśnionych" Viktor Farkas

1 komentarz: