piątek, 24 października 2014

Parę ciekawostek o horrorach

1408
W filmie jest wiele nawiązań do liczby "13". Kiedy dodamy do siebie wszystkie cyfry liczby 1408 otrzymamy 13. Pokój jest na czternastym piętrze, ale w hotelu nie ma pietra trzynastego ,więc praktycznie znajduje się on na 13-stym. Kod do pokoju to "6214". Kiedy dodamy wszystkie cyfry tej liczby również otrzymamy 13. Pierwsza śmierć miała miejsce w 1912 roku. Po dodaniu cyfr znowu otrzymujemy 13.





Omen
W trakcie produkcji filmu w samolot, którym podróżował scenarzysta (David Seltzer), uderzył piorun. To samo przydarzyło się producentowi wykonawczemu filmu, Mace’owi Neufeldowi, kilka tygodni później.

W trakcie produkcji filmu Gregory Peck odwołał lot, który skończył się katastrofą. Wszyscy na jego pokładzie zginęli.

John Richardson, który odpowiadał w filmie za scenografie, miał wypadek samochodowy, w którym zginęła jego asystentka. Wypadek miał miejsce trzynastego w piątek 1976 roku. Co więcej, wydarzył się niedaleko znaku drogowego z napisem: "Ommen 66.6 km".



Amityville
Podobnie jak bohater grany w filmie przez Ryana Reynoldsa, członkowie ekipy zaczęli się budzić w środku nocy, dokładnie o 3.15. Każdy z nich odczuwał dziwną obecność w domu.

Kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć niedaleko planu zdjęciowego na brzeg wypłynęło ciało.




Egzorcysta

Film robiony był zarówno w Nowym Jorku, jak i Waszyngtonie. Po wielu niesamowitych zdarzeniach na planie w Nowym Jorku, w tym pożaru studia, który zmusił zespół do odbudowy wnętrza domów, Blatty i Fredkin regularnie prosili kapłana o błogosławienie planu filmowego i całej załogi. Pod koniec produkcji filmu dziewięć osób z nią związanych zmarło, a Billy Graham, amerykański ewangelista i teolog, stwierdził, że szatan mieszka w rolkach filmu "Egzorcysta".


5 komentarzy:

  1. Kocham książki Kinga, choć wiele z nich czytałam z dreszczem strachu na ramionach :) Egzorcysta to klasyka, więc muszę przyznać, że oglądałam, ale ogólnie horrory mnie przerażają. Za to mój luby, bardzo kocha ten gatunek i od dwóch tygodni nalega na mnie byśmy poszli do kina na "Anabelle". Na "Obecność" dałam się na mówić i żałuję do dziś... :) Pozdrawiam i gratuluje fantastycznej atmosfery, jaka ma ten blog. Ciarki na rękach! :)
    Venetiia Noks

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie miałam o tym wszystkim pojęcia, okropne to :/

    http://voanni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny blog, nietypowy hehehe.... obs za obs? zacznij i daj znac u mnie.


    http://monicabelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę przerażające... O.o
    ciekawy post :)
    zapraszam do mnie;
    http://justloveyolo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste fakty!:) Wiecej takich postów :D

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/10/baby-dont-lie.html

    OdpowiedzUsuń