sobota, 31 stycznia 2015

11 odprawianych po dziś dzień rytuałów, o których się nie mówi




#1. Kanibalizm i nekrofagia



Członkowie sekty Aghori, żyjący w mieście Varanasi w Indiach, słyną z jedzenia umarłych. Wierzą, że największym strachem, jaki napawa istoty ludzkie jest lęk przed ich własną śmiercią, który jest jednocześnie główną barierą do duchowego oświecenia. A więc, konfrontując się z własnymi obawami, człowiek może osiągnąć najwyższe wtajemniczenie.

Istnieje pięć typów ludzi, którzy według nauk hinduizmu nie mogą zostać pośmiertnie spaleni: święci mężowie (te dziadki z brodami, którzy tylko modlą się i żebrzą), dzieci, kobiety niezamężne, ciężarne kobiety oraz ludzie, którzy umarli na skutek ukąszenia kobry - takie zwłoki odprawiane są w dół nurtu rzeki Ganges, skąd wyławiają je, a następnie rytualnie konsumują członkowie sekty Aghori.

#2. Taniec Słońca


Rdzenni Amerykanie słyną z odprawiania rytuałów, mających na celu uczczenie duchów Ziemi. Składają się one w głównej mierze z modlitwy do Wielkiego Ducha oraz składania ofiary z samych siebie podczas bezpośredniego kontaktu z Drzewem Życia.

W tym celu skórę na piersiach uczestników ceremonii przebija się rytualnym hakiem, połączonym za pomocą liny ze słupem, symbolizującym Drzewo Życia. Następnie uczestnicy nie szczędząc wysiłków starają się oderwać od pala, co nierzadko zajmuje nawet kilka godzin.

#3. Samobiczowanie


Zwolennicy sekty Shi’a, odłamu religii muzułmańskiej, każdego roku w świętym miesiącu Muharram odbywają mrożący krew w żyłach masowy pochód ulicami miast, podczas którego biczują się do krwi, by upamiętnić męczeństwo Husajna, wnuka proroka Mahometa. Podczas tego makabrycznego widowiska, biorący w nim udział mężczyźni ranią swoje ciała przy użyciu przymocowanych do łańcuchów ostrzy. Najprawdopodobniej w tej fazie transu religijnego nie odczuwają oni bólu.

#4. Skoki Gkol


W wiosce Bunlap, leżącej na jednej z wysp Pacyfiku, odprawia się dziwny rytuał zwany Gkol lub nurkowanie w powietrzu - coś w rodzaju prekursora skoku na bungee. Uczestnicy rytuały najpierw śpiewają i tańczą w swoim gronie, część z nich - zdecydowana oddać skok - gra na bębnach. Śmiałkowie obwiązują linę wykonaną z winorośli wokół swoich kostek i skaczą z wysokich, skonstruowanych w tym celu z drewna wież.

Uczestnicy rytuału, rzucając się w otwartą przestrzeń nie zważają na możliwość połamania kości - w końcu zuch, który wykona skok z największej wysokości, zostanie najprzychylniej potraktowany przez bogów.

#5. Voodoo i duchowe opętanie


Vodun (inna nazwa Voodoo) to religia wywodząca się z zachodniej Afryki. Jednym z jej rytuałów jest wykorzystanie uczestnika obrzędu jako naczynia bądź „medium”. Osoba taka zabierana jest do lasu, by połączyć się z Duchem Ziemi, Sakpata.

Duch spływa na ciało, przejmując kontrolę nad „medium”, które całkowicie traci przytomność pozostając w tym stanie przez 3 doby, bez jedzenia i wody, aż do momentu odprawienia kolejnego rytuału i powrotu pełni świadomości.


#6. Podniebne pogrzeby


Tybetańscy wyznawcy Buddy praktykują dziwny rytuał nazywany Jhator lub podniebnym pogrzebem. Buddyści wierzą w cykl odrodzenia, co oznacza, że nie ma najmniejszej potrzeby przechowywać ciała po śmierci, ponieważ dusza człowieka powędrowała już do innej krainy. Dlatego też zwłoki transportowane są na otwarte, znajdujące się na dużej wysokości tereny i tam pozostawiane na pastwę drapieżnego ptactwa. Aby pozbyć się ciała jak najszybciej, zostaje ono pocięte na kawałki i rozrzucone na rozległej przestrzeni.

* * * * *

Bojownik Czapppel donosi, że...

"Odnośnie artykułu z tematu, a dokładniej #6. Podniebne pogrzeby - buddyści stosują 3 rodzaje pogrzebów: w ogniu, wodny i powietrzny. Wodny od "zwykłej" kremacji różni się tym, że prochy zostają następnie rozsypane nad wodą. Śmierć jest dla buddystów chyba "istotniejsza" niż narodziny, obrzędy przy tej okazji są zdecydowanie najbardziej rozbudowane, głównie po to by pomóc zmarłemu w "dalszej drodze". W artykule baaardzo brakuje mi informacji odnośnie przyczyn praktykowania pogrzebu powietrznego w surowym klimacie Tybetu.

Buddyjskie pogrzeby polegają generalnie na "niszczeniu" ciała, najczęściej przez kremację. Buddyzm przywędrował do Tybetu z Indii, gdzie tak chowano zmarłych. Niestety, w Tybecie roślinności zawsze było jak na lekarstwo (dlatego też Tybetańczycy z reguły nie są wegetarianami). Niedostatek "rozpałki" i drewna, cieków wodnych niewiele, twarda i zmarznięta ziemia nie pozostawiły zbyt wielkiego wyboru - kremacja i standardowe dla nas grzebanie zmarłych na większą skalę odpadało. Pogrzeb powietrzny okazał się idealnym rozwiązaniem, jednocześnie niekłócącym się z wierzeniami (ale "zasłużeni" są zazwyczaj kremowani). Dla "ludzi Zachodu" taki rytuał wydaje się być dziwny i wynaturzony, ale jak się pomyśli o warunkach tam panujących, zaczyna to mieć sens".

#7. Chodzenie po ogniu


Festiwal Dziewięciu Bogów - Cesarzy to taoistyczne święto, które pochodzi z Penangu w Malezji. Jeden z rytualnych obrzędów zakłada chodzenie bosymi stopami po rozżarzonych do czerwoności węglach. Taoiści wierzą, że ogień oczyszcza oraz odpycha złe moce - a więc przechodzenie nad ogniem jest dla mężczyzny oznaką siły i pozwala mu uwolnić się od zła. Setki wierzących co roku odbywają taki spacer, czasem trzymając w ramionach swoje bóstwa, by dowieść swojej odwagi.

#8. Taniec ze śmiercią


Famadihana oznacza „obracanie Kości” i jest tradycyjnym festiwalem na Madagaskarze. Uczestnicy wierzą, że im szybciej zwłoki ulegną rozkładowi, tym szybciej zamieszkujący je duch dostąpi życia wiecznego. Dlatego też wykopują swoich zmarłych krewnych, tańczą z ich ciałami do granej na żywo muzyki, po czym chowają je ponownie. Ten makabryczny rytuał odbywa się co 2 lub 7 lat.


#9. Przekłuwanie


Najbardziej ekstremalny rytuał znajdziecie na corocznym festiwalu wegetariańskim (my też nie wiemy dlaczego tak go nazywają), odbywającym się w mieście Phuket w Tajlandii. Ten skrajnie masochistyczny obrzęd wymaga od uczestników przekłuwania swoich policzków przy pomocy sztyletów, noży, mieczy, haków, a nawet pistoletów. Członkowie ceremonii wierzą, że podczas tych czynności do ich ciał przenikają bogowie, chroniąc ich od zła i przynosząc szczęście całej społeczności. Tutaj dłuższa relacja


#10. Ostatnie namaszczenie


Amazońskie plemię Yanomami jest uważane za jedno z najbardziej prymitywnych na świecie. Członkowie tej społeczności uważają śmierć za zjawisko nienaturalne, dlatego też kremują zwłoki, a otrzymane prochy mieszają ze sfermentowanymi bananami, które następnie spożywają, by mieć pewność, że duch zmarłego pozostanie częścią plemienia i dalej będzie żył wśród nich.

#11. Nacinanie


Plemię z Papui Nowej Gwinei, nazywane Kaningara, odprawia rytuał polegający na krwawej modyfikacji ciała ochotnika, aby wzmocnić siłę duchowej więzi łączącej go ze środowiskiem.

Jeden z tych obrzędów przeprowadza się w Domu Tambaran, nazywanym też Domem Ducha. Pełnoletni członkowie społeczności żyją w Domu Ducha w odosobnieniu przez dwa miesiące. Po tym okresie czasu są przygotowywani do udziału w ceremonii, mającej na celu przekształcenie chłopców w mężczyzn. Duchowy przywódca nacina ich ciała ostrym kawałkiem bambusa na wzór łuski krokodyla - dobór stylu wynika z przypisywania krokodylom roli stworzycieli rasy ludzkiej.

Ten swoisty tatuaż ma symbolizować ślady pozostawione przez ducha krokodyla, który zjadł ciało chłopca, a wydalił dorosłego mężczyznę.


20 komentarzy:

  1. Niesamowite te rytuały. Nacinanie, czyli skaryfikacje dotarły też do nas, chociaż nie są jeszcze zbyt popularne. Na pewno bardziej brutalne niż tradycyjne tatuaże. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz, masz bardzo interesującą tematykę bloga ;)
    Obserwuje i zapraszam
    http://jtere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow..rytuał z Madagaskaru i zwłokami normalnie pierwsza klasa. To pewnie tam zaczęłaby się apokalipsa zombie. W każdym razie bardzo fajny post :) pozdrawiam :)
    http://hopeflyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre rytuały są naprawdę przerażające ;-;

    http://cytruskowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie wierzą w różne bóstwa - wiadomo. Rytuały pozwalają im na kontakt z bogami. Niektóre z nich, które tutaj opisałaś, wstrząsają do reszty i aż dziwne, że ludzie do dzisiaj się z tym kryją.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o niektórych rytuałach, bardzo ciekawy blog.

    http://sweet-pen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O polowie nie slyszalam. Łał, to jest szokujace ze cos takiego ma miejsce w ogole..

    http://caiawichowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. O wszystkich słyszałam. Nie potrafię stwierdzić, który jest najgorszy, ale wydaje mi się, że ostatni. Jedzenie umarłych również się nie umywa. Jak zwykle, nie wiem, co dokładnie napisać.
    Jedno słowo" SZOK i tyle...

    http://r-rock-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam was do Liebster Blog Award.
      Zapraszam do siebie, po szczegóły:
      http://paranojawkrate.blogspot.com/

      Usuń
  9. Ciekawe te rytuały... I dosyć brutalne. Nie ciekawie było by należeć do zwolenników któregoś z nich xD
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Yes, I follow you on gfc, Czlonkowie 109, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam oglądać różnego rodzaju programy o takiej tematyce, bardzo ciekawy blog, będę tu częściej zaglądać ;)

    http://natalieownstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Fascynujący artykuł. Materiały, do których sama bym nie dotarła, bo pewnie nie wpadłoby mi to do głowy, a są szalenie interesujące. Kawał dobrej roboty. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy artykuł, dodawaj ich więcej, nie przestawaj tego robić i dziel się z innymi na http://paranormals.pl/, będzie Cię mogło czytać więcej ludzi! Sprawdź to dodanie materiału jest bardzo proste :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju wiekszosc z tych rzeczy jest strasznych i makabrycznych! W szoku jestem czasami po przeczytaniu czegos takiego ;o

    http://caiawichowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ludzie miewają różnie zwyczaje, należą do różnych kultur i uważam, że ,pomimo trudności, należy to tolerować. Chociaż na niektórych zdjęciach boli już od samego patrzenia.

    http://lifeless-and-lonesome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uuu, Twój blog i jego tematyka wpadły w mój gust. :D Z przyjemnością zostanę tu na dłużej i poczytam. Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że ta dziewczyna z obrazka na dziś to Taylor Swift. XD

      Usuń
  17. okropne jest to samobiczowanie czy przekłuwanie :c zadają sobie ból, nie rozumiem tego. Spodobał mi sie bardzo twój wygląd bloga, świetnie nawiązuje do tego o czym piszesz, jest mrocznie. Taką tematykę bardzo lubię :) Z pewnością wpadnę tu za jakiś czas i zapraszam do siebie ---> http://vvictoriaay.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń